niedziela, 13 stycznia 2013

Czy grać kolędy po Niedzieli Chrztu Pańskiego???

Kilka moich refleksji na ten temat
Spotkałem się z wieloma opiniami na temat grania kolęd po Niedzieli Chrztu Pańskiego. Może przytoczę kilka z nich:
  • Tradycja rzecz święta. Gramy kolędy do 2 lutego.
  • Aby tradycji stało się zadość-po jednej kolędzie podczas Mszy Świętej.
  • W okresie zwykłym (a taki zaczyna sie po Niedzieli Chrztu Pańskiego) kolędy ni jak mają się do czytań i antyfon maszalnych, dlatego nie gramy już kolęd.
Mamy zwolenników kolędowania w okresie zwykłym i zagorzałych przeciwników. I jedni i drudzy mają swoje argumenty. Kogo więc słuchać? Najlepiej tego, co mówi Kościół. Tu zmartwią się "fani" kolędowania, gdyż jeśli przyjąć zasadę, że muzyka to integralna część Mszy Świętej, wówczas granie kolęd  po Niedzieli Chrztu Pańskiego przeczy tej tezie. 
Co należy śpiewać podczas Mszy Świętych omawia OWMR 48, 74, 86 i inne, a także Instrukcja Episkopatu Polski, czy też wiele publikacji na temat muzyki w Liturgii. Nie znajdziemy tam wpisu o możliwości śpiewania kolęd podczas Mszy Świętych poza okresem Bożego Narodzenia. A jednak w wielu parafiach w Polsce kultywuje się "tradycję", którą raczej nazwałbym niewłaściwym przyzwyczajeniem.
Nie będę wchodził w to, skąd ta "tradycja" wzięła swój początek (dla zainteresowanych tematem link). Chciałbym natomiast zastanowić się nad tym, co powinien zrobić organista, jak powinien podejść do tej dość dziwnej "tradycji".

  1. W parafiach, gdzie od lat śpiewa sie kolędy do 2 lutego, odradzam stosowanie radykalnych cięć. "Przez ostatnie dziesięciolecia śpiewano kolędy, a od dziś już nie" - takie podejście do sprawy bez komentarza i wyjaśnień spowoduje ogromne zdziwienie ludzi, a niekiedy nawet niepotrzebne zgrzyty na linii lud-organista, organista-proboszcz. Co proponuję? To, co sam staram się robić u siebie. Stopniowe ograniczanie ilości kolęd podczas Mszy Świętych. Powoli ludzie przyzwyczają się do nowej rzeczywistości i z kilka lat nikogo nie zdziwi, że Niedziela Chrztu Pańskiego jest realnym końcem Okresu Bozego Narodzenia. A z "tradycji" pozostała  jedna kolęda np. na zakończenie Mszy Świętej lub kolędowanie zupełnie poza Liturgią.
  2. Niestety są miejsca gdzie nic się nie da zrobić. Organista nie ma wyboru musi grać tylko i wyłącznie kolędy. Co wtedy? Starać się wybierać zwrotki kolęd, które nie mówią bezpośrednio o wydarzeniach Betlejem lecz szerzej opisują historię zbawienia. Dlatego wiele kolęd, czy to odnośnie punktu 1, czy 2, nie należy wykonywać po Niedzieli Chrztu Pańskiego. A jeśli już trzeba grać kolędy, to proponuję następujące:
  • Ach, witajże pożądana
  • Anioł pasterzom (zwrotki 3-7)
  •  Mizerna cicha (zwrotki 3-6)
  • Nie było miejsca dla Ciebie
  • O Gwiazdo betlejemska (zwrotki 2-3)
  • Pan z nieba i z łona (zwrotki 3-4)
  • Pójdźmy wszyscy
  • Rozkwitnęła się lilia
  • Tryumfy
  • W żłobie leży (zwrotki 3-4)
  • Wśród nocnej ciszy (zwrotka 4)
  • Mesyjasz pryszedł na świat prawdziwy
Proszę w komentarzach dopisywać inne kolędy, które można wykorzystać po Niedzieli Chrztu Pańskiego. Ja podałem tylko kilka przykładów.


Kilka lat temu (grając w poprzedniej parafii) napisałem maila do KEP w w/w sprawie. Odpowiedzi udzielił mi ks. prof A. Filaber. Pozwolę sobie zacytować obydwa e-maile.



Szczęść Boże!

Od jakiegoś czasu staram się dociec, do kiedy można śpiewać kolędy podczas Liturgii. Niedziela Chrztu Pańskiego kończy okres Narodzenia Pańskiego. Kolejne niedziele do 2 lutego to Niedziele Zwykłe, gdzie kolęda nie współgra z treściami Mszy św. (antyfony, czytania etc...). Dziwną i nieuzasadnioną wydaje mi się tradycja mówiąca o śpiewaniu ich do 2 lutego. Osobiście staram się kolędę śpiewać przed Mszą św., ewentualnie jako pieśń na zakończenie.
Pytając różne osoby zajmujące się liturgią słyszę różne wskazania i uzasadnienia - które mnie nie przekonują, gdyż muzyka ma być związana z treściami antyfon, okresem liturgicznym etc.

Będę bardzo wdzięczny z odpowiedź na pytanie: Do kiedy grać/śpiewać kolędy, jakie kolędy po Niedzieli Chrztu Pańskiego oraz kiedy wykonywać kolędy po Niedzieli Chrztu Pańskiego? (jeśli będzie to możliwe proszę o jakieś odnośniki do dokumentów)

Z poważaniem
Krzysztof Tomiak

Szanowny Panie,
 
W imieniu ks. biskupa Bałabucha odpowiadam, że dokumenty nt. muzyki w liturgii zostały opublikowane w moim opracowaniu przez Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej pt. "Prawodawstwo muzyki kościelnej". Książka jest dostępna w ich księgarni internetowej. 
Co należy śpiewać podczas Mszy św. omawia OWMR (np. § 48, 74, 86 itd.), a ogólne wskazania znajdujemy w Instrukcji Episkopatu Polski § 12 i in. 
 
Ma Pan całkowicie rację, że w okresie zwykłym nie śpiewa się w Liturgii kolęd. Niewłaściwe "przyzwyczajenie" w wielu kościołach można przekształcać posługując się ewentualnie dalszymi zwrotkami kolęd, które w treści zawierają refleksje ogólniejsze, a nie opis z Betlejem: np. "O nie masz Go już w szopce", itp. Dobrze, że stając wobec "narzuconego obowiązku" śpiewania kolęd  po niedzieli Chrztu Pańskiego czyni Pan to poza liturgią. Przez dobór właściwych śpiewów na liturgię pomaga Pan wspólnocie wiernych w należyty sposób w niej uczestniczyć.
 
Z wyrazami szacunku
ks. Andrzej Filaber


5 komentarzy:

  1. Dodam jeszcze:
    Kiedyś szukając uzasadnienia tejże "tradycji" trafiłem na artykuł:

    Autor: ks. Stanisław Szczepaniec
    Źródło:http://www.oaza.pl/polski/diakonie/liturgiczna/celeb2.html


    Co robić natomiast w liturgii?

    - Przełamywać schemat: ,,albo same kolędy albo żadnej kolędy''. W wielu wspólnotach taki schemat istnieje. Cytowana powyżej antyfona z II Nieszporów Objawienia Pańskiego jest jednym z przykładów przełamywania takiego schematu. Można więc zaśpiewać na początku Mszy świętej kolędę, a dalszej części inne pieśni, czy też odwrotnie.

    - W okresie od Objawienia Pańskiego do 2 lutego nie można śpiewać kolęd o charakterze ,,Jezus malusieńki'' lub ,,Lulajże Jezuniu''. Można natomiast śpiewać wybrane kolędy, mianowicie te, które wyrażają prawdę o tajemnicy Objawienia Pańskiego, o Słowie, które stało się Ciałem, o Bogu, który pokonuje grzech i ciemność, o dziele odkupienia, które się rozpoczyna, o pokarmie Ciała i Krwi, który Chrystus przez swoje Narodzenie już dla nas przygotowuje. Należy też dążyć do tego, aby powstawały nowe śpiewy podejmujące tę tematykę, szczególnie śpiewy o tajemnicy Chrztu w Jordanie. Jest ona tak mocno podkreślona w Piśmie świętym, a prawie nieobecna w pieśniach mszalnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie bardzo widzę pieśni zaczynając je od 3 zwr 7 czy 4. Powiem tak nie praktykuję tego co lepsze byłem na kilku mszach bardzo nie ładnie to wygląda. Nie polecam. Owszem 3 czy 7 zwr ale zacznij ją od 1 taki jaki tytuł ona nosi i kolejne 3 czy 10. Wyjątkiem jest pieśń Boże lud Twój - to tylko ta jedyna pieśń. Reszta - czyj to jest wgl wymysł grac pieśni od 4 zwr. Pozdrawiam Dominik

    OdpowiedzUsuń
  3. Co lepsze byłem na takim przedstawieniu przepraszam ale inaczej się nie da tego nazwać cała msza obcykana jedną kolędą wyobrażacie sobie jedną kolędą W.D.K.U.Z 5 zwr jednej pieśni. Szok - to nie Eucharystia to cyrk i przedstawienie. Sorry Dominik

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne zwrotki kolęd maja często treść pasującą do antyfon, czy tekstow mszalnych, czytan. Warto korzystać z nich. Kwestia zaczynania od 2,7,8 czy 50 to sprawa przyzwyczajenia.

    West wiele pieśni opartych o schemat Boże lud Twój. Proszę też zauważyć, że Boze lud... nie ma wszystkich cześci na jedna mel.
    Stosowanie jednej koledy na calej Mszy tez wydaje mi sie smieszne. Chyba ze byl to jakis celowy zamysl wczesniej przedstawiony ludziom.
    Jednak zachecam do stosowania dalszych zwrotek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wdam się w polemikę, za to odpowiem konkretnie na prośbę autora artykułu. Jest taka fajna kolęda "Niepojęte dary" - tekstowo majstersztyk, melodycznie też. Bardzo teologiczna, właściwie nie ma żadnych odniesień do szopki czy żłóbeczka, lecz do Słowa wcielonego. W Poznaniu ludzie znają i śpiewają. Polecam - Kasia Danel

    OdpowiedzUsuń

Umieszczam wszystkie komentarze ! Włączone weryfikacja służy filtracji spamu. KT